Opis
Nie kupisz go w Empiku, ale to właśnie on uratuje Ci tyłek w Albanii!
Przed Państwem: najświeższy, najobszerniejszy i – nie bójmy się tego słowa – najlepszy przewodnik po Albanii ever.
A skoro sobie już posłodziłam, czas na konkrety:
- Najświeższy – dane z 2024 roku. Albania zmienia się z prędkością kipiącego mleka, więc aktualność to absolutna podstawa.
- Najobszerniejszy – 875 stron konkretów, wskazówek i przygód. Samo mięcho, ani grama sosu.*
- Najlepszy – ponad 200 stron praktycznych informacji, gotowe trasy, koordynaty i …
... prawdziwe złoto ...
- Najdokładniejsza, interaktywna mapa wszystkich atrakcji Albanii. Jeżeli mimo wszystko zgubisz, to będziemy naprawdę pod ogromnym wrażeniem.
* 875 stron brzmi jak doktorat z wakacji? Spokojnie – to bardziej szwedzki stół niż encyklopedia:
-> przed wyjazdem przegryź lekkostrawną packlistę,
->w trasie sięgnij po soczyste wskazówki
-> a potem rozłóż ręcznik na plaży, która gra Ci w duszy.
Smacznego!
Albania. Niby tanio, dziko i pięknie… a przygotowania to koszmar.
Googlujesz, pytasz, wchodzisz na fora – i dalej nie wiesz nic.
Jeden pisze, że Albania to raj za euro.
Drugi, że tylko leki i gotówka.
Trzeci, że nie ma tam nic, sam beton i mafia za rogiem.
Czwarty, że dramat, komercha i nawet za leżaki musisz płacić. A tfu!
Masz dość.
I wtedy wchodzi on – nasz przewodnik, który ogarnia to wszystko za Ciebie.
W jego przepastnym wnętrzu znajdziesz:
- Interaktywną mapę wszystkich atrakcji – koniec błądzenia i szukania miejsc, których nie ma na Google Maps.
- Ponad 600 atrakcji – zamki, muzea, rafting, offroady, canyoning, rejsy, nurkowanie, urbexy… Jeśli da się tam wejść, przepłynąć lub przejść – my już to sprawdziliśmy.
- 130 sprawdzonych noclegów – od dzikich miejscówek po hotele, w których śpisz jak król.
- 90 restauracji, w których warto się najeść – od lokalnych knajpek po takie, gdzie kelner patrzy z dezaprobatą, jeśli trzymasz widelec w złej ręce.
- 74 szlaki turystyczne – góry, doliny i dzikie ścieżki, gdzie spotkasz więcej kóz niż turystów.
- 68 plaż – te z leżakami, te bez, te jak z Malediwów i te, na których nie spotkasz żywej duszy.
- 19 kanionów i 14 jaskiń – dla tych, którzy lubią wciskać się w wąskie przejścia i robić „ooo!” na widok podziemnych cudów natury
- 13 gotowych planów podróży – skrupulatnie ułożone, żebyś nie musiał/a planować absolutnie nic.
- 8 widokowych tras – od serpentyn, które podnoszą ciśnienie, po drogi, które przejeżdża się tylko dla widoku.
A do tego nieprzyzwoita ilość lifehacków, wskazówek i trików, które zaoszczędzą Ci czas, pieniądze i nerwy.
I nagle okazuje się, że Albania to nie chaos – tylko przygoda.



















Lekki jak piórko, ciężki od konkretów.
Ten przewodnik nie waży ani grama – bo to e-book = brak cegły w plecaku = brak kartek do pogubienia.
Masz go zawsze pod ręką – w telefonie, tablecie, czytniku, a nawet w starym laptopie, który ledwo zipie.
I co najlepsze?
To żywy przewodnik – aktualizowany po każdej naszej wyprawie.
Nowe plaże? Są.
Nowe knajpy? Też.
Wszystko dostajesz za darmo, bez proszenia, bez dopłat, bez „kup wersję 2026”.
- Packlista – nie obudzisz się na lotnisku z ręką w nocniku, bo zapomniałeś wziąć butów do wody.
- Bucketlista – odhaczaj kolejne punkty i zanurz się w Albanii niczym Neo łykający niebieską pigułkę.
- Aplikacje i strony internetowe – znajdź wymarzoną plażę, nocleg na dziko albo wyciągnij się z tarapatów jednym kliknięciem.
- Gotowe trasy podróży – pakujesz walizki, a my zajmujemy się resztą.
- Słownik przydatnych słówek – bo sprawy potoczyłyby się inaczej, gdybyś wiedział, jak jest „wino” po albańsku.
Wszystko to w formacie PDF – działa na wszystkim, co ma ekran.









Dlaczego nasz przewodnik jest lepszy niż wujek Google?
Bo zanim powstał, popełniliśmy wszystkie możliwe błędy.
Błądziliśmy po bezdrożach, pytaliśmy ludzi, których nie rozumieliśmy, trafialiśmy na drogi donikąd i restauracje, które wzbudziły sensacje, niestety te jelitowe.
Ale dzięki temu stworzyliśmy przewodnik, który daje konkrety, nie ogólniki.
o zanim powstał, popełniliśmy wszystkie możliwe błędy.
Błądziliśmy po bezdrożach, pytaliśmy ludzi, których nie rozumieliśmy, trafialiśmy na drogi donikąd i restauracje, które wzbudziły sensacje, niestety te jelitowe.
Ale dzięki temu stworzyliśmy przewodnik, który daje konkrety, nie ogólniki.
A co konkretnie w nim znajdziesz – i dlaczego to działa?
Podróż samochodem – dowiesz się, które drogi to serpentyny dla odważnych, a które wyglądają jak trasa życia na zdjęciach, ale w rzeczywistości kończą się płaczem. Dzięki przewodnikowi ciężko zarobione pieniądze wydasz na drinki na plaży, a nie na mandat w Słowenii lub kupno OC na granicy.
Transport publiczny – albańska komunikacja przypomina próbę zjedzenia spaghetti bez rąk, ale spokojnie – damy Ci widelec i łyżkę. Nie będziesz stał na poboczu jak widły w gnoju, czekając na autobus, który nigdy nie nadjedzie.
Albańskie nazwy to loteria, drogowskazy pojawiają się rzadziej niż jednorożce, a pinezki w Google Maps często prowadzą w pole.
Dajemy Ci dokładne koordynaty, mapy, wskazówki i tipy. Samochodem, autobusem, czy z buta – trafisz zawsze.
- Podziemne miasto na 15 000 osób, o którym nie mówi się w turystycznych folderach.
- Gorące źródła (nie, nie te w Langaricy), które znają tylko miejscowi.
- Kościoły jaskiniowe – najpierw dopływasz łodzią, potem wspinasz się po drabinach. Epicko!
- Pola soli – idealne na ujęcia z drona, a nie ma tam tłumu influencerów.
Zaintrygowałam?
W Albanii zgubiliśmy się więcej razy, niż jesteśmy w stanie zliczyć. Czasem musieliśmy wypuszczać drona, żeby znaleźć drogę i wyciągnąć się z tarapatów. Każdy opisany szlak ma dokładne koordynaty, wskazówki i mapę trasy, abyś Ty nie musiał przedzierać się przez chaszcze z maczetą.
Mój mąż potrzebuje dokładnie 15 minut na plaży, by zacząć obumierać z nudów. Dlatego przetestowaliśmy wszystkie – od dzikich zatoczek po miejsca, gdzie kelner przyniesie Ci drinka pod nos. Z barem, z bunkrem, z leżakiem, z zagubioną kozą. Wybór należy do Ciebie.
Czasem trafialiśmy na offroad przypadkiem, czasem z premedytacją. Wiemy, gdzie nie skręcać, jeśli nie masz ochoty na przygodę, i gdzie jechać, jeśli masz ochotę na jazdę życia.
Możesz zasypiać przy szumie fal i budzić się na piasku niczym Leonardo DiCaprio w „Niebiańskiej plaży” – tylko bez dramatu i z pełnym brzuchem.
W przewodniku podpowiadamy, gdzie rozbić się z najpiękniejszym widokiem i jak ogarnąć dzikie noclegi tak, żeby nie zamieniły się w dziką katastrofę.
Skoro nawet Sosnowiec z drona wygląda ładnie, to Albania tym bardziej. Ale są miejsca, gdzie szczególnie warto rozłożyć skrzydła i miejsca, gdzie możesz skończyć z problemami. W przewodniku znajdziesz je wszystkie.
Nie mamy litości. Jeśli coś było słabe – piszemy, że było słabe niczym herbata parzona trzeci raz z tej samej tytki.
Nie wiemy, jak kończy się „Nad Niemnem” – ale wiemy, jak napisać przewodnik, który nie robi z mózgu puree. Bez zadęcia, z humorem (czasem suchym jak piach w Ksamilu) i mnóstwem konkretów. Możesz czytać go z kawą, winem albo aperolem – pasuje do każdego trunku.
Skąd wiemy tyle o Albanii?
Byliśmy tam dziewięc razy – pierwszy raz w 2017 roku, ostatni… chwilę temu.
Zjeździliśmy ją wzdłuż i wszerz – najpierw starą Hondą, potem rozklekotaną Astrą, a w końcu terenówką, w której nie działało nic oprócz 4x4 (czyli to, co
najważniejsze).
Dziś gustujemy w wypożyczonych samochodach, których cena absolutnie nie koreluje z jakością, ale jakoś się toczy.
Spaliśmy wszędzie:
– w luksusowych hotelach,
– w klimatycznych pensjonatach,
– w krzakach, na dziko i na plażach, które wyglądały jak render z folderu „wakacje marzeń”.
Zapuściliśmy się w miejsca, gdzie kończy się asfalt i zdrowy rozsądek.
A na potrzeby tego przewodnika… Cóż, odwiedziliśmy absurdalną ilość beach barów i winnic.
Poświęcenie? Można tak powiedzieć...
Albania skradła nam serca. I zrobimy wszystko, żeby skradła też Twoje.
Czy dasz sobie radę bez naszego przewodnika?
Pewnie, że tak! Tylko pytanie – jakim kosztem?
Albania to nie Chorwacja.
Tu nie dostajesz wszystkiego na tacy.
Tu taca jest gdzieś w krzakach. A obok niej koza i znak drogowy z lat 90.
Nowe drogi pojawiają się szybciej niż posty na forach, Google Maps czasem każe zawrócić na moście linowym, a atrakcje wyrastają z ziemi niczym grzyby po deszczu. Szlaki są oznakowane tak, że nawet lokalni się gubią. A offroad? Pojawia się jak były chłopak – niespodziewanie i w złym momencie.
Ten kraj warto zobaczyć. Ale jeszcze bardziej warto się do niego przygotować.
Z naszym przewodnikiem omijasz chaos i wyciągasz z tej podróży maksimum – bez stresu, bez błądzenia, bez mandatów.
Czy ten przewodnik jest dla Ciebie?
- Masz więcej pytań niż odpowiedzi?
- Szlag Cię trafia, gdy Google Maps znowu prowadzi Cię w krzaki?
- Chcesz zobaczyć coś więcej niż 5 miejsc, które widziałeś już 100 razy na Instagramie?
- Nie masz czasu na grzebanie w forach i blogach zaktualizowanych w 2021 roku?
- Lubisz wiedzieć wcześniej, gdzie jest cudownie, a gdzie szkoda czasu, paliwa i życia?
Jeśli choć raz przytaknęłaś – to nie ma się co zastanawiać....
Ile kosztuje ta skarbnica wiedzy?
97zł, czyli mniej niż kolacja dla dwojaga w restauracji, a w zamian dostajesz:
- Najnowsze info z pierwszej ręki – Albania zmienia się szybciej niż kurs Bitcoina po tweecie Muska.
- Setki praktycznych wskazówek – dowiesz się, gdzie jechać, co zobaczyć i jak uniknąć kłopotów, mandatów i kosmicznych rachunków za roaming.
- Dokładne lokalizacje wszystkiego – żadnego „chyba to tu”, żadnego kręcenia się w kółko, żadnych dróg, które kończą się w krzakach. Klikasz, jedziesz.
- Spokój ducha i plan, który działa nawet bez zasięgu.
Co ważne: kupujesz raz – masz dożywotni dostęp do aktualizacji.
Czyli jeśli odkryjemy nową dziką plażę albo restaurację w bunkrze – dostaniesz cynk za darmo.
A jeśli nadal się wahasz, to pomyśl…
Ile kosztuje dzień zmarnowany w wiosce bez zasięgu, z pustym bakiem i resztkami wczorajszego burka? My wiemy...
FAQ
Jak pobrać przewodnik?
Po opłaceniu zamówienia możesz pobrać przewodnik od razu ze strony. Chwilę później dostaniesz też maila z linkiem do pobrania. Nie kasuj go – zawsze możesz wrócić po plik lub aktualizację.
Dlaczego plik długo się pobiera?
Przewodnik waży ok. 177 MB, więc potrzebuje trochę czasu. Pobieraj najlepiej przez Wi-Fi, a jeśli korzystasz z danych komórkowych – daj mu chwilę.
Czy mogę mieć przewodnik na różnych urządzeniach?
Oczywiście! Zapisz go na komputerze, tablecie i telefonie – gdzie Ci wygodnie.
W jakim formacie dostanę e-book?
PDF – czyli uniwersalny format, działa na każdym urządzeniu.
Kiedy otrzymam przewodnik?
Od razu po zakupie – klik, zapłacone i plik czeka na Ciebie w skrzynce.
Czy znajdę w nim atrakcje dla dzieci?
Nie. Nie mamy dzieci i nie udajemy, że wiemy, co jest dla nich najlepsze. Opisujemy tylko to, co sami sprawdziliśmy.
Jeżeli jednak masz pytania, to pisz śmiało do nas na fejsbuczku albo instagramie.
Albanii Przewodnik 2024 eBook + interaktywna mapa
97,00 zł
Najnowszy, najobszerniejszy i najlepszy przewodnik po Albanii!
W razie problemów z pobraniem pisz na kontakt@pluskotywpodrozy.pl
